Archiwum HiP

HIP investigation

This category contains 17 posts

ACTA wpływa na działanie HIP-u

Podpisane wczoraj przez polską ambasador w Japonii, Panią Jadwigę Rodowicz międzynarodowe porozumienie ACTA, wymusza na naszej witrynie pewne zmiany. Nie możemy już posiłkować się treściami, które pochodzą od osób trzecich, ograniczenia obejmują także bazę ilustracji, które bez wątpienia, są bardzo ważnym uzupełnieniem treści. Sytuacja została wymuszona na użytkownikach globalnej sieci, i nie mamy na ten proces większego wpływu. Ponieważ ustalone prawo nie działa wstecz, zmiany do tej chwili  są wyłącznie kosmetycznymi i obejmować będą bazę odnośników (linków), które jak się okazuje, są również złamaniem prawa.

Continue reading »

Zagadka zatopionej fabryki

Na temat kompleksu w dolnośląskiej Sieniawce wciąż panuje zmowa milczenia, choć od końca wojny minęło 66 lat. Co takiego tam się kryje?

Helena Kosik miała 20 lat, kiedy w 1940 r. została wywieziona na Dolny Śląsk. Pięć lat pracowała w zakładach zbrojeniowych w Zittau, koło dzisiejszej Sieniawki. Kiedy zbliżał się front, niemiecki oficer powiedział do dziewczyny: „Zanim dotrą tu Ruscy, w Sieniawce wszystko musi iść pod wodę”. Helena nie mogła tego pojąć. Przecież w miejscu, o którym mówił oficer, stały koszary zamienione na fabrykę. O co chodziło, zrozumiała wiele lat później. Wtedy ekipa nurków zlokalizowała w Sieniawce ogromną podziemną halę. Była zalana i nie udało się jej spenetrować. Wszyscy w okolicy mówili jednak, że w potężnym kompleksie pod ziemią znajduje się nie tylko wielka zbiorowa mogiła, ale i skarby ogromnej wartości. Kiedy dwa lata temu tajnym obiektem zainteresowała się grupa badaczy z Łużyckiej Grupy Poszukiwawczej, pojawiły się groźby i anonimy. „Nawet wasza strona internetowa nie powinna istnieć” – ktoś napisał. A starszy Niemiec, który pamiętał czasy wojny, oświadczył: „Nigdy nie uda wam się wejść do Sieniawki”.

Continue reading »

Jesteśmy tylko ludźmi…

Cyt.: Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

Godzinę temu zakończyło się spotkanie w redakcji Tygodnika Tucholskiego, w którym udział wzięli: rzecznik prasowy stowarzyszenia HiP oraz Redaktor Naczelny TT. Spotkanie dotyczyło kwestii spornych w relacji z inscenizacji historycznej w Lisiej Górze – Kęsowo, które pojawiły się w ostatnim wydaniu „Tygodnika Tucholskiego” w artykule pt. “Wojna w Kęsowie”.

Continue reading »

Polski obóz koncentracyjny w Tucholi? To kompletna bzdura!!! (Dokończenie)

Kadry, dzięki uprzejmości pana Włodzimierza Malinowskiego. Dziękuję.

Nazwa naszego miasta jest obecnie odmieniana w różnych językach całego świata. Świat poznał zafałszowany fragment historii, opowiedzianej słowami potomków agresora. Naszym prawem i obowiązkiem jest przedstawienie dowodów na to, że prawdziwa historia obozu jenieckiego w Tucholi jest całkowicie inna. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że obecna sytuacja polityczna na świecie wymusza pewne zachowania, które są elementem wybitnie perfidnej gry ponad naszymi głowami. To my jesteśmy historycznie stroną poszkodowaną, pomimo dawnego zwycięstwa, które wielu chętnie przekształciłoby w klęskę.

Continue reading »

Polski obóz koncentracyjny w Tucholi? To kompletna bzdura!!!

News!

W pierwszym kanale rosyjskiej telewizji wyemitowano materiał o polskich koncentracyjnych obozach śmierci.

Reportaż trwa cztery i pół minuty i pojawił się w głównym wieczornym programie informacyjnym państwowego Kanału Pierwszego. Jak podaje RMF FM, w materiale oskarża się Polskę o celową likwidację jeńców czerwonoarmistów po wojnie w 1920 roku.

Materiał miał być zaplanowany, zanim wybuchł skandal z tablicą w Strzałkowie.

  Continue reading »

Pozycja Rytel

W planach operacyjnych powstałych w okresie poprzedzającym wybuch wojny, rejon Pomorza, po okresie walk wstępnych, miał zostać opuszczony. Nie przewidywano tam prowadzenia długotrwałej obrony. Dlatego też zaplanowano w rejonie obrony armii Pomorze budowę polowych fortyfikacji z zadaniem wzmocnienia jej obrony. Tylko na najważniejszym kierunku przewidywanych działań , zaprojektowano wybudowanie sześciu żelbetonowych schronów bojowych. Prace na tej pozycji rozpoczęto latem 1939 roku. Początkowo wykonywała je kompania saperów Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) Huszcza, pluton saperów Pomorskiej Brygady kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac wykorzystano również pracowników Straży granicznej oraz miejscową ludność.

Continue reading »

Odkopano 30 cm pocisk przeciwpancerny z okresu II wojny światowej

Gazeta PomorskaPolicjanci z Tucholi zabezpieczali miejsce znalezienia niewybuchu z okresu II wojny światowej. Odkopany 30 centymetrowy pocisk przeciwpancerny został już zabezpieczony przez saperów.

Wczoraj (11.05) dyżurny tucholskiej komendy policji otrzymał informację, że w miejscowości Wysoka Wieś, podczas prac polowych został znaleziony niewybuch.

Znaleziono pocisk z drugiej wojny światowej

30 centymetrowej długości pocisk przeciwpancerny pochodził z okresu IIwojny światowej. Miejsce znaleziska zostało natychmiast zabezpieczone przez tucholskich policjantów. Do Wysokiej Wsi wezwano saperów z Chełmna, którzy zabezpieczyli odkopany niewybuch.

Wielokrotnie mówilismy o tym, że ziemia tucholska skrywa “zardzewiałą śmierć”. jak zachować się, kiedy podczas rodzinnego wypadu za miasto, do lasu odnajdziemy niebezpieczną powojenna pozostałość?

Continue reading »

KARABIN PRZECIWPANCERNY Ur

Sprawa opisu tej broni jest obecna w Naszym stowarzyszeniu od samego początku jego powstania. Wielokrotnie rozmawialiśmy o polskich konstrukcjach, które powielone w odpowiedniej ilości, mogły zmienić początek II WŚ w sposób diametralny. W każdej sytuacji i każdej analizie „Ur” zawsze znajdował się na pierwszym miejscu. Wybraliśmy właśnie ten karabin, który do dzisiaj budzi kołatanie serca, gdy poznamy jego możliwości i co najważniejsze…losy. Miłej lektury.

Continue reading »

W walce o wolną Polskę – ks. Józef Wrycza – duchowny niezłomny

Ks. Józef Wrycza

Ks. Józef Wrycza

Regionalną organizacją konspiracyjną funkcjonującą na terenie Pomorza była Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Kaszubski”. Trudno jest jednoznacznie ustalić datę utworzenia tej organizacji. Funkcjonują dwie hipotezy: wg pierwszej geneza organizacji wiąże się z połączeniem kilku organizacji konspiracyjnych, natomiast wg drugiej działała tu dyspozycja odgórna jeszcze z okresu przedwojennego, aby na terenie Pomorza utworzyć konspirację.

Continue reading »

ERKA adventure

Witamy po krótkiej przerwie.

Dzisiejszego wieczoru z przyjemnością prezentujemy państwu nową grupę o działalności pokrewnej z naszą.

“ERKA  Adventure” – nazwa powstała podczas jednego z pierwszych, nieformalnych spotkań członków założycieli i pochodzi od skrótu Regionalnego Klubu Eksploracyjnego. Celem jest inicjowanie organizacji przedsięwzięć o charakterze eksploracyjnym, takich jak wspinaczka, żeglarstwo, nurkowanie, turystyka piesza, konna, badania mające na celu eksploracje natury. Podczas realizacji konkretnego pomysłu można na otaczającą nas rzeczywistość spojrzeć interdyscyplinarnie, przykładowo wyprawa żeglarska może w ramach naszego stowarzyszenia być wzbogacona o elementy związane z dyscyplinami takimi jak nurkowanie, zwiedzania i odkrywania lądu oraz wszelkie aspekty naukowe. Istotnym z celów ERKI jest stwarzanie możliwości uczestnictwa w jej przedsięwzięciach ludziom niepełnosprawnym, zarówno tworząc dla nich osobne projekty jak również integrując ich ze środowiskiem ludzi sprawnych. ERKA chciałaby popularyzować wiele ciekawych form eksploracji natury, nie będzie jednak kolejną organizacją szkoleniową.

Continue reading »

Tajemnice zamachu na Hitlera

Hitler w "Americe"

Nigdy nie udało się zamachowcom dopaść Führera, chociaż takie próby podejmowali nie tylko Niemcy. Polacy polowali zwłaszcza na jego pociąg specjalny.

Była noc z poniedziałku 8 na wtorek 9 czerwca 1942 roku. Na torze przy jednym z peronów stacji w Dirschau stał gotowy do odjazdu pociąg pospieszny relacji Königsberg-Berlin przez Elbing, właśnie Dirschau, Konitz, Schneidemühl, Kreuz, Landsberg i Küstrin (Elbląg, Tczew, Chojnice, Piłę, Krzyż, Gorzów Wielkopolski i Kostrzyn). Wsiadali jeszcze ostatni pasażerowie, gdy na semaforze zapaliło się zielone światło. Po chwili, w kłębach pary i dymu, lokomotywa pociągnęła długi skład wagonów w mrok krótkiej, czerwcowej nocy. Tuż za parowozem jechały wagony: pocztowy i bagażowy, a dalej różnego typu wagony pasażerskie, których widok przyprawiłby o zawrót głowy każdego miłośnika starych kolei. Minęła niespełna godzina od wyjazdu pociągu z Tczewa. Z prędkością 80-90 kilometrów na godzinę minął on uśpioną stacyjkę w Borach Tucholskich Hochstüblau (Zblewo), pędząc ku swemu przeznaczeniu…

Continue reading »

Wrak B-17

Pierwsze samoloty Boeing B-17 Flying Fortress dostarczono do jednostek Korpusu Powietrznego Armii Stanów Zjednoczonych 31 stycznia1939 roku. Potem sukcesywnie kierowano kolejne wersje samolotów. Od marca 1941 roku B-17 otrzymywało lotnictwo Wielkiej Brytanii.

Właśnie samoloty dostarczone do RAF-u jako pierwsze weszły do akcji bojowej, w lipcu 1941 roku, gdzie bombardowały cele na wybrzeżuniemieckimfrancuskim, na AtlantykuMorzu Śródziemnym.

B-17 Flying Fortress lotnictwa amerykańskiego po raz pierwszy użyto w walce już w pierwszych dniach wojny z Japonią, w grudniu 1941roku podczas japońskiego ataku na Filipiny. Amerykanie zgromadzili na tych wyspach 35 bombowców B-17, z zamiarem zniechęcenia Japonii do rozpoczęcia wojny. Połowę z nich zniszczył niespodziewany japoński nalot już 8 grudnia 1941 roku. Przez pierwszy okres wojny Amerykanie pokładali wielkie nadzieje w B-17 jako broni przeciwko okrętom, jednak szybko okazało się, że zrzucanie przez B-17 bomb z wysokiego pułapu na manewrujące okręty przynosiło mierne rezultaty. W tej roli B-17 brały udział w wielu najważniejszych bitwach morskich w latach 19421943, między innymi w na Morzu Koralowympod Midway. Samolot okazał się za to bardzo skuteczny w bombardowaniu celów naziemnych i zdolny do skutecznego odpierania słabo opancerzonych i uzbrojonych myśliwców japońskich. W tej roli B-17 używano na Pacyfiku do połowy 1943 roku, gdy zastąpiły je bombowce B-24 Liberator, bardziej tam przydatne ze względu na większy zasięg. Ponadto cała produkcja B-24 okazała się niezbędna, by wypełnić straty ponoszone w tym czasie przez B-17 nad Europą. Oto opowieść o jednym z nich…

Continue reading »

А.Р. Мохоля: Zadrutniki*. Z historii emigracji rosyjskiej w Polsce (1919-1945)

Historia emigracji rosyjskiej w Polsce okresu międzywojennego nie została dotąd poznana i opracowana w stopniu pozwalającym na powstanie tekstu, bądź zespołu tekstów, które w możliwie najpełniejszym stopniu obejmowałyby szeroki wachlarz zagadnień związanych z problematyką rosyjskiej diaspory w Polsce. Prócz nielicznych prac Franciszka Sielickiego[1] – swego rodzaju pioniera w tej dziedzinie – oraz kilkunastu większych prac opublikowanych w ciągu ostatnich kilku lat,[2] w polskiej bibliografii tematu próżno jest szukać czegoś więcej. Dlatego też wrażenie, iż na temat tej części rosyjskiej emigracji 1917 roku, która znalazła schronienie w Polsce wiemy w najlepszym wypadku niewiele, jest wrażeniem jak najbardziej uzasadnionym.

Continue reading »

Cykl wywiadów

Trzy lata działalności HiP-u już za nami, a w jakiś zupełnie absurdalny sposób zaniedbaliśmy czegoś absolutnie oczywistego. W witrynie pojawia się mnóstwo nazwisk osób, dzięki którym stowarzyszenie działa. Doszliśmy do wniosku, że należy odformalizować to oczywiste zaniedbanie i przybliżyć naszym czytelnikom oraz widzom, sylwetki naszych koleżanek i kolegów, ba, niech wreszcie przemówią ludzie, a nie ich czyny! Wywiady przeprowadzane będą w rozluźnionej formie, przecież HiP nie tylko uczy i z mozołem wykonuje najtrudniejsze zadania, ale również bawi, i o to właśnie chodzi. Niech to „szaleństwo” się zacznie, mistrzem ceremonii będzie nasz rzecznik Mariusz R.Fryckowski, przed którym nic się nie ukryje:)

Przed nami zwiastun cyklu. Zapraszamy!

Continue reading »

Pływająca forteca

Londyn, 10 Downing Street, luty 1943 roku.
Cygaro tliło się w popielniczce już od 20 minut, a jego właściciel nawet na nie nie spojrzał. Siedział za biurkiem i z uwagą przeglądał arkusze papieru z rysunkami technicznymi. Przed biurkiem stał mężczyzna w mundurze admirała. Na ramieniu miał niebiesko-czerwoną naszywkę z wizerunkiem orła, kotwicy i pistoletu maszynowego, która symbolizowała współpracę między Królewskimi Siłami Powietrznymi, Marynarką Wojenną i Armią.
- Naprawdę uważa pan ten projekt za możliwy do zrealizowania? – spytał właściciel cygara, premier Winston Churchill.
- Tak, panie premierze. Ten okręt zapewniłby ochronę lotniczą naszym konwojom do Stanów i umożliwił szybszy transport amerykańskich bombowców do nas – odparł lord Louis Mountbatten, szef Operacji Połączonych.
- Zdaje Pan sobie sprawę z tego, że do zbudowania tego potwora potrzeba by tyle stali, co na kilkanaście pancerników?
- Tak. Dlatego ten okręt nie będzie zbudowany ze stali.
- A z czego? Z papieru? – prychnął Churchill.
- Z lodu, panie premierze.
- Słucham? – Buldog spojrzał na swojego protegowanego jak na istotę z innej planety.
- Z lodu, panie premierze – powtórzył jak echo lord Mountbatten.

Continue reading »

Płetwonurkowie HiP

:):):):)

Stowarzyszenie HiP jest w szczególnej sytuacji, polega ona na tym, że jako nieliczni w Polsce posiadamy uprawnienia do przebywania i wykonywania prac nawodnych i podwodnych. Dzięki temu, nasza pasja nabiera całkowicie innego wymiaru, kompletnie niedostępnego innym grupom o podobnym profilu działania. Większość z nas to płetwonurkowie z różnymi stopniami wtajemniczenia.

Oto szczegółowy wykaz osób i ich specjalności:

Kogo przedstawia fotografia? Odpowiedź na końcu notatki.

Continue reading »

Głupi żart, czy pomówienie?

Odkąd pamiętam wychowywano mnie w poczuciu wielkiego szacunku dla munduru. Tworząc wraz z przyjacielem Stowarzyszenie Miłośników Historii Borów Tucholskich „Historia i pamięć” miałem jeden cel – zakorzenienie wspomnianego szacunku ludziom młodym, którzy być może wzorem starszych kolegów kultywować będą tradycje polskiego oręża. Nie zawiedliśmy się, grupa działa świetnie, wykonując poszczególne zadania. Rekonstrukcje historyczne, kultywowanie wzorów polskiej wojskowości, zdobywanie wiedzy historycznej – to główne cele stowarzyszenia HiP. Jednak cóż warta jest pasja bez rekwizytów?

Nie jesteśmy przecież zawodowymi żołnierzami, jesteśmy aktorami ! Aby odegrać poszczególne role, musimy posługiwać się replikami umundurowania, broni itd. Bez tego, nasze działania nie mają sensu, jednak okazuje się, że pewne scenariusze zwykło pisać życie i nie sposób przewidzieć tego, co może wydarzyć się…wczoraj. Z wielkim smutkiem odebrałem informację, o tym , że do Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy trafiają anonimy, z których wynika ( o zgrozo!), że tucholska grupa historyków posługuje się prawdziwą bronią! Sytuacja jak z „lichego komiksu”, zwłaszcza, że Policja wielokrotnie zabezpieczała na naszą prośbę, pokazy i doskonale wie, czym dysponujemy.

Niestety, kwestie proceduralne obowiązujące funkcjonariuszy są jasne i należy je uszanować. Opierając się na dowodach wykluczyliśmy wszelkie podejrzenia, które ktoś prawdopodobnie złośliwe sfabrykował w nieznanym i niezrozumiałym dla nas celu. Policja zachowała się w pełni profesjonalnie, a my wyjaśniliśmy wszelkie kwestie, które można uznać wyłącznie za złośliwe pomówienie.

Na najbliższym spotkaniu grupy, podejmiemy decyzję o skierowanie oficjalnego pisma w sprawie o ściganie żartownisia. Jeżeli sprawca zostanie wykryty, z pewnością sprawę skierujemy do sądu, a stosowne odszkodowanie przekażemy na szczytny cel.

UWAGA!

„Historia i pamięć” posiada uzbrojenie, które stanowią historyczne repliki broni.

Są wśród nich:

działo, granatniki, karabiny i broń krótka.

Rekwizyty pozbawione są wszelkiej wartości bojowej – przypominają tylko prawdziwą broń z epoki. Nasze „uzbrojenie” z przyjemnością zaprezentujemy każdemu, kto ma jakiekolwiek wątpliwości co do konstrukcji i przeznaczenia tych przedmiotów.

Mariusz R.Fryckowski (wydawca pism internetowych “ScANNER” i  ”ZeZeM” , współzałożyciel Stowarzyszenia “Historia i pamięć”).

Pamięci Piotrka

Tutaj HiP, serdecznie witamy!

Oficjalne logo Stowarzyszenia Miłośników Historii Borów Tucholskich "HISTORIA I PAMIĘĆ".

Oficjalne logo Stowarzyszenia Miłośników Historii Borów Tucholskich "HISTORIA I PAMIĘĆ".

Stowarzyszenie „Historia i pamięć” tworzy grupa przyjaciół. Znamy się i świetnie rozumiemy. Spieramy się, dyskutujemy, jednak zawsze osiągamy kompromis. Nadrzędnym celem jest HISTORIA, a my szukamy jej śladów. W pocie czoła, często zmęczeni długim marszem, lub podróżą, jednak zawsze szczęśliwi, bo…”znowu nam się udało”. I tak od dwóch lat. Znają nas już chyba wszędzie. HiP, to praca, dyscyplina i zabawa, która przerodziła się w coś więcej – pasję! Dołącz do nas, jeżeli kochasz historię, to miejsce jest dla Ciebie, jeżeli nie…zgiń, przepadnij w czeluściach codzienności. Tylko, po co? jesteśmy tuż obok, Tucholski Dom Kultury oraz PIZZERIA "VERONA" -TUCHOLA, ULICA ŚWIECKA! Zawsze w środę, zawsze od 18:00. Odszukaj nas w Facebooku i w NS. Nie zapominaj również o naszym kanale filmowym HIP1939!

Nasza siedziba: Tucholski Ośrodek Kultury

Koledzy eksploratorzy

Współpraca

Urząd Gminy Tuchola

Heidekraut/Wrzos

Niezwykła lekcja historii

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.