Gdy polski opór w kampanii wrześniowej dogorywał, wielu z tych, którzy stawili czoła hitlerowskiemu najeźdźcy, postanowiło opuścić kraj i udać się na wojenną emigrację. Europejskie szlaki zapełniły się uchodźcami z Rzeczypospolitej, którzy starali się dotrzeć do sojuszniczych państw – przede wszystkim Francji i Wielkiej Brytanii. Tam spodziewano się otrzymać pomoc i samodzielnie udzielić takiej pomocy Polskim Siłom Zbrojnym formowanym na Zachodzie. Szlaki Polaków były rozmaite, jedne wiodły przez Węgry czy Rumunię, inne obejmowały Związek Radziecki. Tam jednak obca ziemia była wyjątkowo nieprzychylna dla uciekinierów i dopiero w lipcu 1941 roku sytuacja ta miała zmienić się na lepszą, a to za sprawą podpisania układu Sikorski-Majski normującego stosunki między obydwoma krajami. Na razie jednak, wracając do października 1939 roku, na obczyźnie zaczęły powstawać struktury nowej administracji polskiej formowane przede wszystkim przez gen. Władysława Sikorskiego i jego popleczników. Sikorski wkrótce objął stanowisko premiera Rządu Emigracyjnego i Naczelnego Wodza, przystępując do bardzo aktywnej odbudowy utraconej we wrześniu państwowości i armii.

I wreszcie udało się! Film z naszym udziałem, wreszcie doczekał się kolaudacji!
UWAGA CZŁONKOWIE HIP’u ! 24.03.12r godz. 16:00! w Brusach przy ul. Dworcowej 18, ODBĘDZIE SIĘ PREZENTACJA FILMU “ZIELONY PAŁAC”!!!
Szczegóły już wkrótce!!!
Wielkimi krokami zbliża się jedenasty dzień listopada – Narodowe Święto Niepodległości. Tego dnia warto przyjechać do Gdyni, właśnie tutaj odbędzie się kolejny już raz Gdyńska Parada Niepodległości. Ciekawa impreza na wolnym powietrzu, w której udział biorą min. grupy rekonstrukcji historycznej z całej Polski. Stanowią one swoiste tło dla wielkiej grupy zawodowych aktorów scen trójmiejskich.
PRZCZYNY
Sytuacja w Europie
W roku 1939 nastrojów w Europie nie można było określić mianem “spokojnych”. Wprost przeciwnie: były bardzo napięte i nikt tak naprawdę nie wiedział jak długo można prowadzić politykę appeasementu – uspokojenia. Polityka appeasementu pomagała na zapobieganiu wojny przez ustępstwa wobec żądań Hitlera, który dążył do wprowadzenia w życie swojego planu stworzenia państwa nazistowskiego obejmującego całą Europę. Po konfederacji monachijskiej w 1938 roku brytyjski premier Arthur Neville Chamberlain powiedział: “Uratowałem pokój dla mojego pokolenia”. Niestety, przeliczył się. O pokoju nie mogło być mowy. Na pewno nie, jeśli chodzi o sprawę roszczeń Niemiec do naszych ziem, głównie Pomorza Gdańskiego.
Przed nami kolejna impreza plenerowa, w której udział weźmie Stowarzyszenie Miłośników Historii Borów Tucholskich „HISTORIA I PAMIĘĆ”.
Już w najbliższa sobotę od godziny 15:00 zaprezentujemy pokaz militariów Batalionu Tucholskiego, czyli jednostki, której tradycje kultywujemy. Wiemy z historii, że Rytel miał poczesne miejsce w działaniach tej jednostki. Tradycja rzeczą świętą, zaprezentujemy się z najlepszej strony,oczywiście przygotowujemy widzom niespodziankę…
Prawie stu aktorów, przyjaciół z całej Polski, przepiękne repliki broni, które sprawiały niesamowite wrażenie na widzach, legendarny UR, działo, moździerze, granatniki, umundurowanie i wyposażenie osobiste, to kluczowe „elementy”, które stanowiły o właściwym odbiorze przedsięwzięcia Historii i Pamięci, podczas sobotniego występu w Lisiej Górze – Kęsowo. Kapitalna atmosfera i pasja, to wszystko zdecydowało o tym, że sztandarowa impreza historyczna stowarzyszenia „Historia i Pamięć” odbyła się bez najmniejszych zakłóceń.
II wojna światowa, była największym i najbardziej okrutnym konfliktem zbrojnym w dziejach ludzkości. Wrzesień 1939 roku głęboko zapadł w pamięci Polaków. Chyba nikt nie spodziewał się, że walka wtedy rozpoczęta będzie trwała tak długo i przyniesie tyle ofiar…
W planach operacyjnych powstałych w okresie poprzedzającym wybuch wojny, rejon Pomorza, po okresie walk wstępnych, miał zostać opuszczony. Nie przewidywano tam prowadzenia długotrwałej obrony. Dlatego też zaplanowano w rejonie obrony armii Pomorze budowę polowych fortyfikacji z zadaniem wzmocnienia jej obrony. Tylko na najważniejszym kierunku przewidywanych działań , zaprojektowano wybudowanie sześciu żelbetonowych schronów bojowych. Prace na tej pozycji rozpoczęto latem 1939 roku. Początkowo wykonywała je kompania saperów Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) Huszcza, pluton saperów Pomorskiej Brygady kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac wykorzystano również pracowników Straży granicznej oraz miejscową ludność.

Wspaniała atmosfera, wzorowa współpraca, zawsze z wielką przyjemnością gościmy w Kęsowie.
Drodzy Państwo, inscenizacja „Historii i Pamięci” w Kęsowie zakończyła się, uczestnicy kilka godzin temu powrócili do swoich domów, wiem, że są bardzo szczęśliwi. Wszyscy cieszymy się z tego, że tyle tygodni naszej wspólnej, ciężkiej pracy zaowocowało finałem. Zacznijmy od oczywistości, podziękowań dla osób i instytucji, bez których nie podołalibyśmy temu przedsięwzięciu.
Od występu HiP-u wraz z przyjaciółmi dzielą nas już tylko godziny. Inscenizacja ilustrująca wydarzenia z czasów ostatniej wojny rozpocznie się o godzinie piętnastej w sobotę 11.06. Bliższe informację dostępne są na plakacie przygotowanym przez naszych gospodarzy – Urząd Gminy w Kęsowie. Jesteśmy już na miejscu, przygotowujemy obóz, w którym mieszkać będziemy aż do najbliższej niedzieli rana. W sobotę rano czeka nas próba generalna, padną ostatnie ustalenia i rozkazy. Wszystko wydaje się być dopięte na przysłowiowy „ostatni guzik”, skoro mamy już pewność, na wszelki wypadek sprawdzimy wszystko jeszcze kilka razy.
Jest już na miejscu pirotechnik, zaczyna się najważniejszy etap przygotowania terenu w dbałości o efekty audio – video i bezpieczeństwo widzów i aktorów.
Do zobaczenia jutro!

O nurkowaniu w Mylofie już pisaliśmy, w ubiegłym tygodniu wróciliśmy w to miejsce, jednak tym razem z kamerą. Zapraszamy naszych czytelników i widzów do podwodnych wojaży. Co zarejestrowaliśmy na taśmie filmowej? O tym już za chwilę. Dziękujemy naszym kolegom za utrwalenie tych przepięknych chwil.
W planach operacyjnych powstałych w okresie poprzedzającym wybuch wojny, rejon Pomorza, po okresie walk wstępnych, miał zostać opuszczony. Nie przewidywano tam prowadzenia długotrwałej obrony. Dlatego też zaplanowano w rejonie obrony armii Pomorze budowę polowych fortyfikacji z zadaniem wzmocnienia jej obrony. Tylko na najważniejszym kierunku przewidywanych działań , zaprojektowano wybudowanie sześciu żelbetonowych schronów bojowych. Prace na tej pozycji rozpoczęto latem 1939 roku. Początkowo wykonywała je kompania saperów Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) Huszcza, pluton saperów Pomorskiej Brygady kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac wykorzystano również pracowników Straży granicznej oraz miejscową ludność.

Jak zaobserwowaliście Państwo, pasje historyczne pochłaniają wielu ludzi do tego stopnia, że zatracamy się w nich bezpowrotnie. Dlaczego tak się dzieje? Mogę tylko wyrokować będąc jednym z nich. Każdy przedmiot, dokument, przekazana w bezpośredniej relacji scena, którą należy ochrzcić wielką dozą wyobraźni powoduje to, że jesteśmy krok bliżej tamtych dni z naszej tragicznej, ale jakże chwalebnej tradycji polskiego oręża.
Polscy żołnierze pomimo wielu braków w uzbrojeniu, posiadali wielkie i bojowe serca, których okupant nigdy nie złamał, podobnie działo się później, kiedy nasza suwerenność była tylko tą na…papierze. Przed laty nikt nawet nie pomyślałby o tym, że pewne zdarzenia można będzie przedstawiać ludziom w tak bezpośredniej postaci.
Dostęp do replik broni był czymś, co stanowiło barierę nie do przebycia. Cóż, przejawy polskości i tradycji, próbowano niszczyć za wszelką cenę i przez wiele lat, bezskutecznie, polska „rogata dusza” raz jeszcze spowodowało to, że pewne fakty i wydarzenia będą ciągle obecne w naszej świadomości, a naszym obowiązkiem jest je przekazać młodszym kolegom z obietnicą, że i oni kiedyś zrobią to samo. Pamiętacie Państwo nasze hasło?
OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA…
Bez wątpienia wczorajszy występ był próbą generalną przed imprezą, którą przygotowujemy w Kęsowie już jedenastego dnia czerwca. O ile w Tucholi pozwoliliśmy sobie na swoisty happening, tak w Kęsowie czeka nas rekonstrukcja konkretnego faktu z naszej przeszłości. To zupełnie inne wyzwanie, dodatkowo stworzone będzie w absolutnie innej skali, z udziałem wielu aktorów. Zaufano nam, a my zawsze dotrzymujemy słowa.
Przez chwilę miałem ochotę zaprezentować fotografie z naszego archiwum, gdzie udokumentowano nasze poszukiwania mostu Guderiana w Sokolu – Kuźnicy, jednak otrzymałem właśnie wiadomość, że czytelnicy oczekują kolejnych materiałów z wczorajszego widowiska. Jeszcze odrobina cierpliwości, wszak ona bez wątpienia jest cnotą.
Uff, zaiste, niezwykłe popołudnie właśnie zakończyło się. Pogoda dopisała, widowisko przebiegało bez większych trudności. Całość poprzedzona została kilkugodzinnymi przygotowaniami, które obejmowały ostatnie ustalenia. Zanim park zaludnił się, uchwyciliśmy kilka kadrów z przygotowań grupy HIP. Wścibskie oko kamery zatrzymało w kadrze aktorów, którzy kończyli przygotowania wstępne. Do występu pozostały jeszcze dwie godziny. O, właśnie dotarli do nas nasi przyjaciele z grupy „Cis” – Partyzanci Gryfa Pomorskiego, jak zawsze, są niezawodni. Prawie natychmiast ruszyli na patrol.
Sprawa opisu tej broni jest obecna w Naszym stowarzyszeniu od samego początku jego powstania. Wielokrotnie rozmawialiśmy o polskich konstrukcjach, które powielone w odpowiedniej ilości, mogły zmienić początek II WŚ w sposób diametralny. W każdej sytuacji i każdej analizie „Ur” zawsze znajdował się na pierwszym miejscu. Wybraliśmy właśnie ten karabin, który do dzisiaj budzi kołatanie serca, gdy poznamy jego możliwości i co najważniejsze…losy. Miłej lektury.
Ks. Józef Wrycza
Regionalną organizacją konspiracyjną funkcjonującą na terenie Pomorza była Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Kaszubski”. Trudno jest jednoznacznie ustalić datę utworzenia tej organizacji. Funkcjonują dwie hipotezy: wg pierwszej geneza organizacji wiąże się z połączeniem kilku organizacji konspiracyjnych, natomiast wg drugiej działała tu dyspozycja odgórna jeszcze z okresu przedwojennego, aby na terenie Pomorza utworzyć konspirację.
Witamy po krótkiej przerwie.
Dzisiejszego wieczoru z przyjemnością prezentujemy państwu nową grupę o działalności pokrewnej z naszą.
“ERKA Adventure” – nazwa powstała podczas jednego z pierwszych, nieformalnych spotkań członków założycieli i pochodzi od skrótu Regionalnego Klubu Eksploracyjnego. Celem jest inicjowanie organizacji przedsięwzięć o charakterze eksploracyjnym, takich jak wspinaczka, żeglarstwo, nurkowanie, turystyka piesza, konna, badania mające na celu eksploracje natury. Podczas realizacji konkretnego pomysłu można na otaczającą nas rzeczywistość spojrzeć interdyscyplinarnie, przykładowo wyprawa żeglarska może w ramach naszego stowarzyszenia być wzbogacona o elementy związane z dyscyplinami takimi jak nurkowanie, zwiedzania i odkrywania lądu oraz wszelkie aspekty naukowe. Istotnym z celów ERKI jest stwarzanie możliwości uczestnictwa w jej przedsięwzięciach ludziom niepełnosprawnym, zarówno tworząc dla nich osobne projekty jak również integrując ich ze środowiskiem ludzi sprawnych. ERKA chciałaby popularyzować wiele ciekawych form eksploracji natury, nie będzie jednak kolejną organizacją szkoleniową.
O zeszłorocznych obchodach Święta Niepodległości już pisaliśmy. Jednak ku przypomnieniu…, zaproszeni zostaliśmy do Gdańska, aby wziąć udział w niezwykłym przedstawieniu. U boku zawodowych aktorów scen trójmiejskich, odtworzyliśmy kilka wątków z tamtych czasów. Niezwykłe doświadczenie, rozmowy z mieszkańcami, łzy wzruszenia u tych, którzy przeżyli tamten, barbarzyński czas. Przedstawienie trwało stosunkowo krótko, jednak po zejściu ze sceny, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Były to bardzo miłe chwile. Gdańszczanie są wspaniali, rozmowy, fotografie, opowieści, wspomnienia. Gdziekolwiek się pojawiliśmy, wszędzie towarzyszył nam spory tłum. W czasie, kiedy trwał nasz występ, kilkaset metrów dalej, odbywała się inna impreza, w której udział wziął znany multiinstrumentalista ·Jean Michel Jarre. Pomimo obecności tak znanej osoby, publiczność Gdańska wybrała jednak nas, niezapomniane przeżycie.
Dziękujemy serdecznie za gościnność Naszym Gospodarzom oraz mieszkańcom Gdańska za ciepłe przyjęcie i życzenia.
A teraz…
Dzisiejszego wieczoru proponujemy państwu chwilę wspomnień i zadumy. Pomimo tego, że od zakończenia ostatniej wojny minęło wiele lat, a współczesne pokolenie, zna tamte czasy wyłącznie z książek, opowiadań swoich babć i dziadków, oraz filmów, których treść stanowi często dość luźną interpretację faktów, w tucholskim TOK-u doszło do niezwykłego koncertu, o którym pisaliśmy raptem wczoraj. Dla starszego pokolenia było to przypomnienie tamtych dni, dla młodych, spotkanie z historią…
——————————
mf.
Drodzy czytelnicy i widzowie, uprzejmie informujemy, że od tygodnia funkcjonuje nasz kanał filmowy, umiejscowiony w portalu You Tube. To właśnie tam umieszczamy nasze materiały filmowe, które są niejako udokumentowaniem naszych podróży i działań. Filmów przybywa w iście ekspresowym tempie, nic w tym dziwnego, mamy czym się pochwalić, a to zaledwie „przygrywka” do tego, co zawierają nasze archiwa. Osobliwie, posiadamy pokaźny zbiór fotografii z naszych ekspedycji badawczych, gdzie mierzymy się nie tylko z przeciwnościami chwili, ale także z własnymi słabościami. Jednak będąc pod czujnym okiem ratowników i instruktorów, zachowując wszelkie kryteria ostrożności, akcje takie są całkowicie bezpieczne. Prace podwodne mają swoją specyfikę, ale o tym opowiemy przy innej okazji.
Zapraszamy do naszego kina.
Kilka godzin temu w Tucholskim Ośrodku Kultury zakończył się niezwykły koncert pt. „Kolęda Wyzwolenia” z okazji odzyskania przez Tucholę niepodległości. Na scenie pojawiło się prawie stu wykonawców, a wśród nich kilkuosobowa ekipa przedstawicieli Naszego Stowarzyszenia w mundurach. Przepiękne wiersze w wykonaniu Wiesława Szołtuna wprowadziły nas w nastrój tamtych dni, a kapitalna interpretacja kolęd dopełniły dzieła. Dobra scenografia, oświetlenie, nagłośnienie i nastrojowe wykonanie kolęd przez lokalne zespoły, wywarły wielkie wrażenie na publiczności.
Trzy lata działalności HiP-u już za nami, a w jakiś zupełnie absurdalny sposób zaniedbaliśmy czegoś absolutnie oczywistego. W witrynie pojawia się mnóstwo nazwisk osób, dzięki którym stowarzyszenie działa. Doszliśmy do wniosku, że należy odformalizować to oczywiste zaniedbanie i przybliżyć naszym czytelnikom oraz widzom, sylwetki naszych koleżanek i kolegów, ba, niech wreszcie przemówią ludzie, a nie ich czyny! Wywiady przeprowadzane będą w rozluźnionej formie, przecież HiP nie tylko uczy i z mozołem wykonuje najtrudniejsze zadania, ale również bawi, i o to właśnie chodzi. Niech to „szaleństwo” się zacznie, mistrzem ceremonii będzie nasz rzecznik Mariusz R.Fryckowski, przed którym nic się nie ukryje:)
Przed nami zwiastun cyklu. Zapraszamy!
W ubiegłym roku przedsięwzięcie to wydawało się czymś ponad nasze siły. Powody można mnożyć, jednak wreszcie ulegliśmy namowo i wbrew naszemu profilowi działania, wcieliliśmy się w rolę okupantów. Rozpoczęła się realizacja niezwykłego, fabularyzowanego dokumentu w wykonaniu naszych przyjaciół. Ten rok, jest kluczowym dla tego filmu, zostanie ukończony. Na bliższe informacje jeszcze jest czas, tym większa radość dla wszystkich, kiedy w pewnej chwili, bez zapowiedzi z przyjemnością zaprosimy wszystkich do naszego kina. Przy odrobinie szczęścia, zrobimy to w naszym kanale telewizyjnym „na żywo”. Dosyć słów, obejrzyjmy w spokoju kilka scen.
Najbliższy weekend zapowiada się pracowicie. W sobotę wyruszamy na kolejne nurkowanie podlodowe, które odbędzie się na jednym z pobliskich akwenów wodnych. Ćwiczenia będą miały ściśle określony przez szefa charakter, wszystko po to, aby utrwalić nasze umiejętności w warunkach skrajnych. Nurkowanie podlodowe o tej porze roku przynosi również nieopisane wrażenia estetyczne, tym bardziej grupa wybrańców ma szansę na niezwykłe wrażenia. Płetwonurkom z HiP-u warunki atmosferyczne nie przeszkadzają w niczym, a to dzięki specjalnemu wyposażeniu, najważniejszym elementem jest oczywiście tzw. suchy kombinezon, który stanowi doskonałą izolację przed ewentualnymi, gwałtownymi różnicami temperatury. Oczywiście całemu przedsięwzięciu przyglądać się bacznie będzie „oko” kamery. Ćwiczenia przeprowadzi jeden z najlepszych instruktorów w regionie. Pozostaje życzyć tylko…, niezapomnianych wrażeń!