Dwanaście ukrytych w lesie schronów przeciwlotniczych z okresu ostatniej wojny rozebrało, dzięki dotacji unijnej, Nadleśnictwo Bydgoszcz. Pozostawiono kilka budowli, które będą schronieniem dla nietoperzy, i jedną jako atrakcję turystyczną.
Jak poinformowano w Nadleśnictwie Bydgoszcz, likwidacja schronów, ukrytych w lesie na obrzeżach dzielnicy Kapuściska, było z możliwe dzięki dotacji z funduszy unijnych przeznaczonych na rekultywację terenów powojskowych. Z ponad miliona złotych, które wydano na ten cel, około 80 proc. stanowiła dotacja.
Wielkimi krokami zbliża się jedenasty dzień listopada – Narodowe Święto Niepodległości. Tego dnia warto przyjechać do Gdyni, właśnie tutaj odbędzie się kolejny już raz Gdyńska Parada Niepodległości. Ciekawa impreza na wolnym powietrzu, w której udział biorą min. grupy rekonstrukcji historycznej z całej Polski. Stanowią one swoiste tło dla wielkiej grupy zawodowych aktorów scen trójmiejskich.
Grudziądz to piękne polskie miasto położone nad Wisłą, silnie związane z tradycją wojskową II RP. Od 1928 roku mieściło się tam Centrum Wyszkolenia Kawalerii (CWKaw), które za cel stawiało sobie merytoryczne i moralne przygotowanie młodego człowieka do pełnienia obowiązków żołnierza i oficera. W szkole tej hołdowano takim wartościom jak honor, odwaga oraz miłość do ojczyzny. Mimo że CWKaw już nie istnieje, Grudziądz i jego mieszkańcy wciąż pamiętają o tradycjach swojego miasta, dlatego już od kilku lat odbywa się tam coroczny Zjazd Kawalerzystów II RP.
Przed nami kolejna impreza plenerowa, w której udział weźmie Stowarzyszenie Miłośników Historii Borów Tucholskich „HISTORIA I PAMIĘĆ”.
Już w najbliższa sobotę od godziny 15:00 zaprezentujemy pokaz militariów Batalionu Tucholskiego, czyli jednostki, której tradycje kultywujemy. Wiemy z historii, że Rytel miał poczesne miejsce w działaniach tej jednostki. Tradycja rzeczą świętą, zaprezentujemy się z najlepszej strony,oczywiście przygotowujemy widzom niespodziankę…
Cyt.: Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Godzinę temu zakończyło się spotkanie w redakcji Tygodnika Tucholskiego, w którym udział wzięli: rzecznik prasowy stowarzyszenia HiP oraz Redaktor Naczelny TT. Spotkanie dotyczyło kwestii spornych w relacji z inscenizacji historycznej w Lisiej Górze – Kęsowo, które pojawiły się w ostatnim wydaniu „Tygodnika Tucholskiego” w artykule pt. “Wojna w Kęsowie”.
II wojna światowa, była największym i najbardziej okrutnym konfliktem zbrojnym w dziejach ludzkości. Wrzesień 1939 roku głęboko zapadł w pamięci Polaków. Chyba nikt nie spodziewał się, że walka wtedy rozpoczęta będzie trwała tak długo i przyniesie tyle ofiar…
Od występu HiP-u wraz z przyjaciółmi dzielą nas już tylko godziny. Inscenizacja ilustrująca wydarzenia z czasów ostatniej wojny rozpocznie się o godzinie piętnastej w sobotę 11.06. Bliższe informację dostępne są na plakacie przygotowanym przez naszych gospodarzy – Urząd Gminy w Kęsowie. Jesteśmy już na miejscu, przygotowujemy obóz, w którym mieszkać będziemy aż do najbliższej niedzieli rana. W sobotę rano czeka nas próba generalna, padną ostatnie ustalenia i rozkazy. Wszystko wydaje się być dopięte na przysłowiowy „ostatni guzik”, skoro mamy już pewność, na wszelki wypadek sprawdzimy wszystko jeszcze kilka razy.
Jest już na miejscu pirotechnik, zaczyna się najważniejszy etap przygotowania terenu w dbałości o efekty audio – video i bezpieczeństwo widzów i aktorów.
Do zobaczenia jutro!
W poszukiwaniu dawnych faktów trafiliśmy do wyjątkowego miejsca, bardzo bliskiego sercom mieszkańców Tucholi – pomnika pomordowanych obywateli naszego miasta w Rudzkim Moście. Właśnie w taki sposób chcemy przypomnieć naszym czytelnikom miejsca pamięci na naszym terenie. Zawarliśmy całość w cyklu artykułów pt. – „Miejsca pamięci”.
W planach operacyjnych powstałych w okresie poprzedzającym wybuch wojny, rejon Pomorza, po okresie walk wstępnych, miał zostać opuszczony. Nie przewidywano tam prowadzenia długotrwałej obrony. Dlatego też zaplanowano w rejonie obrony armii Pomorze budowę polowych fortyfikacji z zadaniem wzmocnienia jej obrony. Tylko na najważniejszym kierunku przewidywanych działań , zaprojektowano wybudowanie sześciu żelbetonowych schronów bojowych. Prace na tej pozycji rozpoczęto latem 1939 roku. Początkowo wykonywała je kompania saperów Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) Huszcza, pluton saperów Pomorskiej Brygady kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac wykorzystano również pracowników Straży granicznej oraz miejscową ludność.

I już kolejna inscenizacja przed nami, tym razem w Brusach. Na zaproszenie nazych przyjaciół z Męcikału weźmiemy udział w niezwykły spektaklu. Zapoznajmy się z ulotką, którą dostarczył organizator.
Oczywiście, zapraszamy wszystkich do uczestnictwa w kolejnej próbie odtwarzania faktów z przeszłości.
m.
Bory Tucholskie to kraina charakteryzująca się niepowtarzalnym pięknem krajobrazu. To królestwo niebieskich jezior i zielonych lasów i borów, które urzekają swoim majestatem i potęgą. Bory Tucholskie obejmują obszar ponad 250 tysięcy hektarów powierzchni leśnej. Współczesny obraz Borów Tucholskich kształtował się przeszło 10 tysięcy lat. Wtedy to na ziemiach Polski panowało zlodowacenie bałtyckie. Wzdłuż czoła lodowca tworzyły się wały i pagórki moren czołowych. Na ich przedpolu zaś, wody wypływające spod topniejących lodów, usypywały rozległe równiny piaszczyste zwane również sandrami. Na tak powstałym piaszczystym podłożu zachowały się zbiorowiska leśne Borów Tucholskich.
Zapraszamy do Naszego kina…
O zeszłorocznych obchodach Święta Niepodległości już pisaliśmy. Jednak ku przypomnieniu…, zaproszeni zostaliśmy do Gdańska, aby wziąć udział w niezwykłym przedstawieniu. U boku zawodowych aktorów scen trójmiejskich, odtworzyliśmy kilka wątków z tamtych czasów. Niezwykłe doświadczenie, rozmowy z mieszkańcami, łzy wzruszenia u tych, którzy przeżyli tamten, barbarzyński czas. Przedstawienie trwało stosunkowo krótko, jednak po zejściu ze sceny, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Były to bardzo miłe chwile. Gdańszczanie są wspaniali, rozmowy, fotografie, opowieści, wspomnienia. Gdziekolwiek się pojawiliśmy, wszędzie towarzyszył nam spory tłum. W czasie, kiedy trwał nasz występ, kilkaset metrów dalej, odbywała się inna impreza, w której udział wziął znany multiinstrumentalista ·Jean Michel Jarre. Pomimo obecności tak znanej osoby, publiczność Gdańska wybrała jednak nas, niezapomniane przeżycie.
Dziękujemy serdecznie za gościnność Naszym Gospodarzom oraz mieszkańcom Gdańska za ciepłe przyjęcie i życzenia.
A teraz…
W ubiegłym roku przedsięwzięcie to wydawało się czymś ponad nasze siły. Powody można mnożyć, jednak wreszcie ulegliśmy namowo i wbrew naszemu profilowi działania, wcieliliśmy się w rolę okupantów. Rozpoczęła się realizacja niezwykłego, fabularyzowanego dokumentu w wykonaniu naszych przyjaciół. Ten rok, jest kluczowym dla tego filmu, zostanie ukończony. Na bliższe informacje jeszcze jest czas, tym większa radość dla wszystkich, kiedy w pewnej chwili, bez zapowiedzi z przyjemnością zaprosimy wszystkich do naszego kina. Przy odrobinie szczęścia, zrobimy to w naszym kanale telewizyjnym „na żywo”. Dosyć słów, obejrzyjmy w spokoju kilka scen.
Londyn, 10 Downing Street, luty 1943 roku.
Cygaro tliło się w popielniczce już od 20 minut, a jego właściciel nawet na nie nie spojrzał. Siedział za biurkiem i z uwagą przeglądał arkusze papieru z rysunkami technicznymi. Przed biurkiem stał mężczyzna w mundurze admirała. Na ramieniu miał niebiesko-czerwoną naszywkę z wizerunkiem orła, kotwicy i pistoletu maszynowego, która symbolizowała współpracę między Królewskimi Siłami Powietrznymi, Marynarką Wojenną i Armią.
- Naprawdę uważa pan ten projekt za możliwy do zrealizowania? – spytał właściciel cygara, premier Winston Churchill.
- Tak, panie premierze. Ten okręt zapewniłby ochronę lotniczą naszym konwojom do Stanów i umożliwił szybszy transport amerykańskich bombowców do nas – odparł lord Louis Mountbatten, szef Operacji Połączonych.
- Zdaje Pan sobie sprawę z tego, że do zbudowania tego potwora potrzeba by tyle stali, co na kilkanaście pancerników?
- Tak. Dlatego ten okręt nie będzie zbudowany ze stali.
- A z czego? Z papieru? – prychnął Churchill.
- Z lodu, panie premierze.
- Słucham? – Buldog spojrzał na swojego protegowanego jak na istotę z innej planety.
- Z lodu, panie premierze – powtórzył jak echo lord Mountbatten.
Najbliższy weekend zapowiada się pracowicie. W sobotę wyruszamy na kolejne nurkowanie podlodowe, które odbędzie się na jednym z pobliskich akwenów wodnych. Ćwiczenia będą miały ściśle określony przez szefa charakter, wszystko po to, aby utrwalić nasze umiejętności w warunkach skrajnych. Nurkowanie podlodowe o tej porze roku przynosi również nieopisane wrażenia estetyczne, tym bardziej grupa wybrańców ma szansę na niezwykłe wrażenia. Płetwonurkom z HiP-u warunki atmosferyczne nie przeszkadzają w niczym, a to dzięki specjalnemu wyposażeniu, najważniejszym elementem jest oczywiście tzw. suchy kombinezon, który stanowi doskonałą izolację przed ewentualnymi, gwałtownymi różnicami temperatury. Oczywiście całemu przedsięwzięciu przyglądać się bacznie będzie „oko” kamery. Ćwiczenia przeprowadzi jeden z najlepszych instruktorów w regionie. Pozostaje życzyć tylko…, niezapomnianych wrażeń!
Materiał przygotowany specjalnie dla tych osób, które prosiły nas o zapis z obchodów Narodowego Święta Niepodległości w Gdańsku w roku 2010. O tym zdarzeniu już pisaliśmy, jednak dzisiaj, pierwszy raz prezentujemy obszerną relację z tego zdarzenia, gdzie u boku zawodowych aktorów scen trójmiejskich, śpiewaków operowych, dostojników kościelnych, Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej, stanęliśmy my, zapewniając właściwą oprawę uroczystości. Udało się, a brawom nie było końca.
Rozpoczął się nowy sezon naszej działalności, pełen wyzwań, zmian i modyfikacji. Już w najbliższą środę spotkamy się w Sali Pomarańczowej TOK, aby uzgodnić szczegóły wszystkich najbliższych przedsięwzięć. Według wstępnego grafika, czeka nas spory wysiłek, jednak główny cel – popularyzacja historii Naszego Regionu rekompensuje nam wszelkie wyzwania.
UWAGA członkowie HIP-u – środa, godzina 18:00, Tucholski Ośrodek Kultury, czas do pracy!
Dzisiaj odrobina najnowszej historii z życia HIP-u, mianowicie, cofnijmy się na chwilę do ostatniego, dziewiętnastego już Wielkiego Finału WOŚP, w którym wzięliśmy czynny udział. Używając ulubionego powiedzenia Jurka Owsiaka – „oj działo, się działo”, powspominajmy tamte chwile.
Mam niebywałe szczęście, tuż obok mojego domu, mieszka wnuk znanego i znakomitego pisarza – dokumentalisty – Arkadego Fiedlera. Mało tego, miałem szczęście przez krótki czas pracować wraz z nim w jednej firmie. Kiedy poznaliśmy się odrobinę lepiej, poznałem zupełnie nowe fakty z życia jego wielkiego dziadka. Tak, oczywiście, moi czytelnicy doskonale wiedzą o tym, że lotnictwo, zwłaszcza wojskowe jest mi równie bliskie, jak i inne techniki wojskowe. Jest mi bez różnicy, czy mam do czynienia ze współczesnością, czy też z zamierzchłą przeszłością, każda historia oparta o mocne fakty jest warta opowiedzenia, zwłaszcza wtedy, gdy bohaterskie czyny naszych pilotów z czasów wojen, przyćmiewane są przez rzeczywistość, która niestety, nie wygląda już tak różowo.
O słynnym Dywizjonie 303 słyszał chyba każdy, jednak nie wszyscy wiedzą, że wiedzę tę zawdzięczamy tym, którzy byli blisko walczących. Arkady Fiedler miał tę możliwość i skrzętnie przedstawił ją na kartach swojej książki, którą opatrzył wiadomym tytułem.
Rozpoczęło się straszne lato 1940 roku.
Wielkimi krokami zbliża się najważniejsza dla nas impreza tego miesiąca! Stowarzyszenie „Historia i Pamięć” wyróżniono niezwykłym zaproszeniem. W najbliższy czwartek obchodzimy kolejną rocznicę NARODOWEGO ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI, w związku z nim, zaproszono nas do wzięcia udziału w niezwykłym wydarzeniu. Gala odbędzie się w Gdańsku tuż na Motławą, prócz polityków z pierwszych stron gazet, udział w niej wezmą najważniejsi duchowni w kraju, a wśród nich generał dywizji, biskup polowy Wojska Polskiego, , arcybiskup metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.
To była spontaniczna akcja, o godzinie dziesiątej zadzwonił telefon, a głos prezesa w słuchawce poinformował mnie, że część naszego Stowarzyszenia wyrusza dzisiaj do Kęsowa – miejsca wyjątkowego. Gmina Kęsowo jest nam szczególnie bliska, a wzorowa współpraca z władzami tej przepiekanej gminy, daje nam niezwykłą satysfakcję z dobrze wykonanych działań. Cóż to za działania? Zaproponowaliśmy władzom, że zaopiekujemy się jednym z obiektów historycznych oraz zapewnimy ciągłość w odtwarzaniu epizodu ostatniej wojny, który toczył się właśnie pod Kęsowem. Jedną z takich rekonstrukcji wykonaliśmy w 2010 roku. Czy udała się? Sądząc po zachowaniu widzów…tak. Swoista niespodzianką dla gminy jest to, że w wolnych chwilach zajmujemy się porządkowaniem terenu obiektów historycznych, które w myśl naszej zasady… ocalimy od zapomnienia.
Dzięki uporowi naszego prezesa i wzorowej współpracy z władzami Gminy Kęsowo, teren nam powierzony jest w doskonałym stanie i ma opiekuna, który regularnie go dogląda. W zamian, właśnie w tym miejscu organizujemy specjalny obóz, który stanowi zaplecze podczas rekonstrukcji historycznych z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu. Miła zabawa, choć nie tylko, to nie teoretyczna, a praktyczna lekcja historii w specyficznym otoczeniu.