Wrak B-17

Pierwsze samoloty Boeing B-17 Flying Fortress dostarczono do jednostek Korpusu Powietrznego Armii Stanów Zjednoczonych 31 stycznia1939 roku. Potem sukcesywnie kierowano kolejne wersje samolotów. Od marca 1941 roku B-17 otrzymywało lotnictwo Wielkiej Brytanii.

Właśnie samoloty dostarczone do RAF-u jako pierwsze weszły do akcji bojowej, w lipcu 1941 roku, gdzie bombardowały cele na wybrzeżuniemieckimfrancuskim, na AtlantykuMorzu Śródziemnym.

B-17 Flying Fortress lotnictwa amerykańskiego po raz pierwszy użyto w walce już w pierwszych dniach wojny z Japonią, w grudniu 1941roku podczas japońskiego ataku na Filipiny. Amerykanie zgromadzili na tych wyspach 35 bombowców B-17, z zamiarem zniechęcenia Japonii do rozpoczęcia wojny. Połowę z nich zniszczył niespodziewany japoński nalot już 8 grudnia 1941 roku. Przez pierwszy okres wojny Amerykanie pokładali wielkie nadzieje w B-17 jako broni przeciwko okrętom, jednak szybko okazało się, że zrzucanie przez B-17 bomb z wysokiego pułapu na manewrujące okręty przynosiło mierne rezultaty. W tej roli B-17 brały udział w wielu najważniejszych bitwach morskich w latach 19421943, między innymi w na Morzu Koralowympod Midway. Samolot okazał się za to bardzo skuteczny w bombardowaniu celów naziemnych i zdolny do skutecznego odpierania słabo opancerzonych i uzbrojonych myśliwców japońskich. W tej roli B-17 używano na Pacyfiku do połowy 1943 roku, gdy zastąpiły je bombowce B-24 Liberator, bardziej tam przydatne ze względu na większy zasięg. Ponadto cała produkcja B-24 okazała się niezbędna, by wypełnić straty ponoszone w tym czasie przez B-17 nad Europą. Oto opowieść o jednym z nich…

Czytaj dalej

Kanał filmowy – HIP1939

Drodzy czytelnicy i widzowie, uprzejmie informujemy, że od tygodnia funkcjonuje nasz kanał filmowy, umiejscowiony w portalu You Tube. To właśnie tam umieszczamy nasze materiały filmowe, które są niejako udokumentowaniem naszych podróży i działań. Filmów przybywa w iście ekspresowym tempie, nic w tym dziwnego, mamy czym się pochwalić, a to zaledwie „przygrywka” do tego, co zawierają nasze archiwa. Osobliwie, posiadamy pokaźny zbiór fotografii z naszych ekspedycji badawczych, gdzie mierzymy się nie tylko z przeciwnościami chwili, ale także z własnymi słabościami. Jednak będąc pod czujnym okiem ratowników i instruktorów, zachowując wszelkie kryteria ostrożności, akcje takie są całkowicie bezpieczne. Prace podwodne mają swoją specyfikę, ale o tym opowiemy przy innej okazji.

Zapraszamy do naszego kina.

Czytaj dalej

А.Р. Мохоля: Zadrutniki*. Z historii emigracji rosyjskiej w Polsce (1919-1945)

Historia emigracji rosyjskiej w Polsce okresu międzywojennego nie została dotąd poznana i opracowana w stopniu pozwalającym na powstanie tekstu, bądź zespołu tekstów, które w możliwie najpełniejszym stopniu obejmowałyby szeroki wachlarz zagadnień związanych z problematyką rosyjskiej diaspory w Polsce. Prócz nielicznych prac Franciszka Sielickiego[1] – swego rodzaju pioniera w tej dziedzinie – oraz kilkunastu większych prac opublikowanych w ciągu ostatnich kilku lat,[2] w polskiej bibliografii tematu próżno jest szukać czegoś więcej. Dlatego też wrażenie, iż na temat tej części rosyjskiej emigracji 1917 roku, która znalazła schronienie w Polsce wiemy w najlepszym wypadku niewiele, jest wrażeniem jak najbardziej uzasadnionym.

Czytaj dalej

Niezwykły koncert w Tucholi!

Kilka godzin temu w Tucholskim Ośrodku Kultury zakończył się niezwykły koncert pt. „Kolęda Wyzwolenia” z okazji odzyskania przez Tucholę niepodległości. Na scenie pojawiło się prawie stu wykonawców, a wśród nich kilkuosobowa ekipa przedstawicieli Naszego Stowarzyszenia w mundurach. Przepiękne wiersze w wykonaniu Wiesława Szołtuna wprowadziły nas w nastrój tamtych dni, a kapitalna interpretacja kolęd dopełniły dzieła. Dobra scenografia, oświetlenie, nagłośnienie i nastrojowe wykonanie kolęd przez lokalne zespoły, wywarły wielkie wrażenie na publiczności.

Czytaj dalej

Cykl wywiadów

Trzy lata działalności HiP-u już za nami, a w jakiś zupełnie absurdalny sposób zaniedbaliśmy czegoś absolutnie oczywistego. W witrynie pojawia się mnóstwo nazwisk osób, dzięki którym stowarzyszenie działa. Doszliśmy do wniosku, że należy odformalizować to oczywiste zaniedbanie i przybliżyć naszym czytelnikom oraz widzom, sylwetki naszych koleżanek i kolegów, ba, niech wreszcie przemówią ludzie, a nie ich czyny! Wywiady przeprowadzane będą w rozluźnionej formie, przecież HiP nie tylko uczy i z mozołem wykonuje najtrudniejsze zadania, ale również bawi, i o to właśnie chodzi. Niech to „szaleństwo” się zacznie, mistrzem ceremonii będzie nasz rzecznik Mariusz R.Fryckowski, przed którym nic się nie ukryje:)

Przed nami zwiastun cyklu. Zapraszamy!

Czytaj dalej